Strona główna

środa, 4 maja 2016

"PAMIĘTNIK CHRISTOPHERA" Virginia C. Andrews

Virginia C. Andrews
"Pamiętnik Chritophera. Duchy Dollangangerów"
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
ilość stron: 368

Panie i Panowie przedstawiam KOLEJNY tom cyklu o Rodzinie Dollangangerów. Czy 6 albo nawet 7 tom powieści może wnieść do niej coś nowego??!! Szczerze wątpię.

Nastolatka Kirstin Masterwood jest córką budowlańca, którego firma została poproszona o budowę domu na zgliszczach dawnego Foxworth Hall. W ruinach zostaje odnaleziony dziennik Christophera Dollangangera z czasów ich więzienia na poddaszu. Kirtin opowiada o swoim odkryciu swojemu chłopakowi, który proponuje dziewczynie wspólne czytanie dziennika. Dziewczyna poznaje straszną historię tego miejsca i los jaki spotkał rodzeństwo. Siłą rzeczy utożsamia się z Cathy a jej chłopak z Christopherem gdyż w chwili pisania pamiętnika są niemal w jednym wieku.

Moja opinia:
Muszę powiedzieć, że wbrew mojemu negatywnemu nastawieniu przeczytałam tę książkę jednym tchem. Niesamowita lekkość pióra autorki (oraz jej spadkobierców kontynuujących serię) stwarza fantastyczny klimat, który wciąga, wciąga, wciąga i uwierzcie, nie sposób się oderwać od lektury dopóki się nie przeczyta ostatniego zdania. Paradoksalnie jednak książka nie wnosi nic nowego dla naszej wiedzy, jest to po prostu powtórzenie historii, którą dobrze znamy. Myślę, że to ta historia jest taka wciągająca, że mimo tego, iż znamy ją doskonale to nie można się oprzeć przeczytaniu tego tomu.
Odczucia mam mieszane bo jednak 6 czy 7 część jednej i tej samej historii to już lekka przesada, ale mimo wszystko czar tej historii nie pozwala przejść obojętnie obok tej książki.


moja ocena:
●●●
5/10




poniedziałek, 2 maja 2016

"IDŹ POSTAW WARTOWNIKA" Harper Lee

Harper Lee
"Idź, postaw wartownika"
Wydawnictwo "Filia"
ilość stron: 368

"Wyspą każdego człowieka, Jean Louise, jego wartownikiem jest sumienie.”


Jest to druga powieść Harper Lee po "Zabić Drozda" , która została napisana w latach pięćdziesiątych a wydana dopiero teraz.

Maycomb w Alabamie. Dwudziestosześcioletnia Skaut czyli Jean Louise Finch przyjeżdża na wakacje w swoje rodzinne strony z Nowego Jorku. Powrót na który czekała z takim utęsknieniem nie jest wcale tak piękny jak sobie wyobrażała. Odkrywa prawdę o swoich bliskich, przyjaciołach i mieszkańcach miasteczka, z którą nie potrafi się pogodzić. Gdzie podziały się te beztroskie lata dzieciństwa, którego wspomnienia teraz zalewają Jean Louise?

"Lecz gdy zawiedzie was człowiek, który żył prawdą, i wierzyliście bezgranicznie, że tak właśnie było, to zostawi w was nie tylko nieufność, ale zostawi pustkę."

Moja opinia:

Akcja książki umiejscowiona jest w czasie wielkich przemian, które miały miejsce w latach pięćdziesiątych XX wieku w Ameryce. Opisuje nie tylko same przemiany, ale dzięki talentowi pisarki możemy prześledzić jak wielki wpływ owe zmiany miały na dzisiejsze czasy.
Fabuła książki jest bardzo prosta mogłoby się wydawać, gdyż ukazuje dalsze losy bohaterów "Zabić drozda" Skauta czyli Jean Louise, starzejącego się ojca dziewczyny czyli Attitusa Fincha czy świętej pamięci brata (Jema).
Czytając te pozycję rozmyślałam na temat sumienia. Sumienie czym jest wie każdy ale kiedy ono się w nas wykształca? W wieku dziecięcym kiedy to dowiadujemy się co jest dobre a co złe? Czy sumienie zmienia się wraz z upływem czasu i wraz ze zmianami jakie zachodzą w nas samych? Jeśli tak to kiedy można powiedzieć, że jest ono w pełni rozwinięte? A może nigdy nie osiągnie całkowitej dojrzałości gdyż my sami uczymy się całe życie?
Podobne rozterki można zaobserwować u głównej bohaterki, która ze zdumieniem obserwuje zmiany jakie zaszły w jej bliskich podczas jej nieobecności. Już nic nie jest czarne albo białe, złe albo dobre, nagle świat pełen jest różnych odcieni szarości, czerni i bieli. Nic nie jest jednoznaczne a zachowania niektórych nie sposób logicznie wytłumaczyć.
Polecam serdecznie, gdyż jest to książka mądra, ważna i co ważniejsze cały czas na czasie.

"Pamiętaj i o tym: zawsze łatwo spoglądać wstecz i dostrzec, jacy byliśmy wczoraj albo dziesięć lat temu. Trudno natomiast zobaczyć, jacy jesteśmy."


moja ocena:
●●●
8/10



czwartek, 21 kwietnia 2016

"INICJAŁY ZBRODNI" Sophie Hannah

Sophie Hannah
"Inicjały zbrodni"
Wydawnictwo Literackie
ilość stron: 360

Mój ukochany detektyw Poirot powrócił! Co prawda w nieco innej odsłonie niż dotychczas, ale jest!

Detektyw Herkules rozkoszuje się właśnie kolacją gdy do lokalu wbiega przerażona dziewczyna. Wkrótce dziewczyna wyjawia detektywowi niesamowitą rzecz - zostanie ona zamordowana! Nic ani nikt nie jest w stanie jej pomóc, jej śmierć wyrówna rachunki dlatego też dziewczyna błaga detektywa ażeby nie szukał mordercy.
Tego samego wieczoru belgijski detektyw dowiaduje się o śmierci trzech gości hotelowych. Śmierć ta na pewno nie była przypadkowa gdyż w ustach każdej ofiary znaleziono spinki mankietowe z inicjałami....
Czy te oba zdarzenia mają coś ze sobą wspólnego? Panie i Panowie Herkules Poirot wkracza do akcji!

Moja opinia:

Jest to druga książka tej autorki, która miałam przyjemność przeczytać. Chociaż pierwsza ("Buźka") w ogóle nie przypadła mi do gustu to "Inicjały Zbrodni" wręcz przeciwnie - świetnie się w niego wpasowały!
Jest wartka i zakręcona akcja w stylu mistrzyni kryminału i niesamowicie zaskakujące zakończenie czyli wszystko czego dobry kryminał potrzebuje aby stać się hitem, a jednak jest coś co nie daje mi spokoju. Otóż da się odczuć, że Poirot to nie ten sam Poirot co zwykle. Malutki zgrzyt ale jednak. Niby wszystko to samo bo i zamiłowanie Poirota do porządku i jego piękne wąsy i wiara w swoją nieomylność - wszystko jest, ale fanom belgijskiego detektywa nie trudno będzie zauważyć, że coś nie gra.
Wiele jest negatywnych opinii o tej książce, ja nie będę o niej źle pisać bo sam fakt, że autorka podjęła się tak trudnego zadania zasługuje na pochwałę. Mnie tę powieść czytało się bardzo dobrze, szybko i przyjemnie. Jedynie co to akcja momentami przedłużająca się trochę denerwuje ale warto przeczytać dla samego porównania mistrzyni kryminałów z jej następczynią (następczyni to może zbyt duże słowo ale skoro spadkobiercy samej Agathy Christie wyznaczyli właśnie tę autorkę do tak ważnego zadania, to zapewne coś w tym jest). 
Przez to, że okładka książki jest wielce myląca to w pierwszym momencie pomyślałam, że oto została opublikowana jakaś powieść Agathy Christie, która leżała zapomniana w szufladzie. Jednak nie dałoby się ukryć na dłuższą metę, że autorką tych słów nie jest ta słynna pisarka.
Mimo wszystko polecam przeczytać miłośnikom kryminałów dla samej rozrywki płynącej z lektury.

moja ocena:
●●●
6/10

piątek, 25 marca 2016

"KOCIE WORKI" Joanna Chmielewska

Joanna Chmielewska
"Kocie worki"
Wydawnictwo: Olesiejuk Sp. z o.o. 
ilość stron: 266

A cóż to są te całe kocie worki? Nie musiałam się długo zastanawiać bo już na początku książki wyjaśniło się, że koleje duńskie raz na jakiś czas wystawiają na licytacje przedmioty pozostawione przez pasażerów w pociągach. Dla zabawy przedmioty umieszczane są w płóciennych workach i nikt nie wie co kupuje. Alicja od lat trzydziestu uczestniczy w licytacjach i namiętnie kupuje koty w worku. Sama już nie wie ile ich ma i czy wszystkie oby na pewno są "wypatroszone". Kochana Alicja nic a nic się nie zmieniła od czasu powieści "Wszystko czerwone". Dom cały zapełniony rupieciami bo może się do czegoś przydadzą.
Książka potrafi zainspirować do porządków tym bardziej, że jak pokazuje nam Pani Joanna z takiego bałaganu i niewiedzy właściciela co i gdzie to mogą wyniknąć same problemy...

Moja opinia:
Fantastyczne poczucie humoru autorki jest ponadczasowe i niepowtarzalne. Uwielbiam jej kryminały bo naprawdę można się wtedy pośmiać z całego serca. Joanna i Alicja to duet wprost nie z tej ziemi i bardzo będę za nimi tęskniła jak przeczytam ostatnią powieść Pani Joanny.
Chyba nie muszę nikomu, kto przeczytał chociaż jedną książkę Pani Joanny, mówić, że czyta się ją jednym tchem i bardzo przyjemnie.
Oprócz świetnej zabawy jaką mi sprawiła ta książka każdemu "zbieraczowi" może podziałać na wyobraźnię i zmusić takiego delikwenta do porządków - gruntownych! Ja na szczęście ze zbieractwa wyrosłam i bez litości wyrzucam niepotrzebne sprzęty, rzeczy, ubrania. Ale mieć taką przyjaciółkę Alicję - to mogłoby być bardzo ciekawe doświadczenie, kto wie jakie skarby skrywa jej dom.
Polecam serdecznie!


"Ja może i miałam Alzheimera, ale już mi przeszło. Zdaje się, że na Ciebie."





moja ocena:
●●●
8/10

czwartek, 17 marca 2016

"SAM NA SAM ZE ŚMIERCIĄ" Nikodem Pałasz

Nikodem Pałasz
"Sam na sam ze śmiercią"
Wydawnictwo: "MUZA S.A."
ilość stron: 544

"Sam na sam ze śmiercią" jest pierwszą książką Pana Nikodema Pałasza jaką miałam przyjemność przeczytać. Słowo "przyjemność" nie jest absolutnie użyte przypadkowo lub grzecznościowo! Naprawdę była to dla mnie ogromna przyjemność. 
Oczywiście nie byłabym sobą gdybym zaczęła czytać serię od części pierwszej. Nie, nie to byłoby zbyt oczywiste i logiczne. Ja swoją przygodę z Wiktorem Wolskim zaczynam od części drugiej :)

Inspektor Wolski po kilkunastu bodajże miesiącach pracy w Europolu wraca do kraju i od razu trafia w sam środek afery. Wiktor ma nadzieje, że uda mu się wrócić na swoje stare stanowiska w policji jednak czeka go gorzkie rozczarowanie gdyż nie jest to możliwe. Zostaje wynajęty przez pana Grabka - prezesa klubu piłkarskiego "GRABEX" do wytropienia zabójcy czarnoskórego piłkarza. W trakcie śledztwa okazuje się, że ktoś czyha na jego życie i próbuje go zabić. W śledztwie pomagają mu: przyjaciel Marek i była kochanka Lena. Czy Wiktorowi uda się wytopić zabójcę piłkarza?

Moja opinia:
No bardzo fajna książka! Jestem pod dużym wrażeniem i na pewno zaraz sięgnę po część trzecią.
Fabuła książki jest ściśle umiejscowiona w świecie sportu ale na szczęście autor nie rozwodził się nad sportem zbyt wiele, a właściwie wcale.  Nie zanudzał niepotrzebnymi faktami czy opisami gry lub taktyki.
Książkę czyta się niesamowicie lekko, szybko i przyjemnie bez zbędnych przerw na poukładanie sobie w głowie kto, co, jak. Autor wszystkie postaci opisuje bardzo dokładnie i plastycznie przez co bardzo łatwo nam wyobrazić sobie poszczególnych podejrzanych. Główny bohater jak najbardziej przypadł mi do gustu i myślę, że Wiktor Wolski stanie się dla mnie trochę jak mój ulubiony prokurator Szacki.
Bardzo podobało mi się obsadzenie głównego bohatera w roli... no właśnie jaką rolę on tu pełni? Na pewno nie jest policjantem, chociaż macha legitymacją Europolu na lewo i prawo, na pewno nie jest bandziorem bo działa w słusznej sprawie a cel uświęca środki.  Kim zatem jest Wiktor Wolski? Prywatnym detektywem? Nie wiadomo do końca i to mi się podoba bo przez to nie jest powiązany z jedną grupą społeczną i nie ma narzuconych pewnych typów zachowań.
Jak dla mnie jest to bardzo dobry kryminał i na pewno spodoba się miłośnikom tego gatunku. Jedynym dla mnie minusem(chociaż minus to może za duże słowo) po prostu zakończenie nie jest jakoś wybitnie fantastyczne ale można to wybaczyć i absolutnie nie zrażać się do kolejnych książek z super Wiktorem Wolskim.


moja ocena:
●●●
7/10

wtorek, 8 marca 2016

"POLOWANIE NA WILKA Z WALL STRETT" Jordan Belfort

Jordan Belfort
"Polowanie na Wilka z Wall Street"
Wydawnictwo: "Świat Książki"
ilość stron: 462


Ależ ten czas szybko mija. Dopiero co był Nowy Rok, styczeń a tu ani się człowiek nie obejrzy a już mamy 08 marca! Wiosna tuż, tuż ale na dworze póki co plucha, szaro i ponuro. Nic to! Głowa do góry, uśmiech na twarz i pięknie witam w 2016 roku :)

"Polowanie na Wilka z Wall Street" to kontynuacja głośnej i bardzo kontrowersyjnej  biografii Pana Jordana Belforta czyli tytułowego Wilka.
Wilk wpada tym razem w poważne kłopoty.
Nie pierwszy raz interesują się nim, a dokładniej jego finansami, agenci FBI. Jordan jest jednak przekonany, że i tym razem przechytrzy nie tylko agentów ale i organ sprawiedliwości - niestety nic nie trwa wiecznie. Całe życie Belforta wali się, traci dom, żonę, rodzinę, pieniądze. Teraz musi zrobić wszystko żeby uniknąć więzienia, nie stracić dzieci a co za tym idzie - ugłaskać rozkapryszoną Księżną - czyli swoją byłą żonę. Także styl życia Wilka musi ulec całkowitej przemianie. Nie może już trwonić pieniędzy bo po prostu ich nie ma... Czy zdoła się opamiętać? Czy uniknie więzienia? Jak się potoczą jego dalsze losy?

Moja opinia:
A zapowiadało się tak pięknie...
Muszę powiedzieć, że uwielbiam czytać o pięknych i drogich rzeczach, ubraniach, biżuterii, samochodach, trunkach a wszystko w takich cenach - nieosiągalnych dla zwykłego zjadacza chleba. Niestety nie trwa to długo bo już po kilku stronach okazuje się, że nasz Wilk został schwytany przez FBI i nagle prysła piękna bańka mydlana, w której dotychczas żył nasz bohater.
Rozpoczyna się błędne koło wizyt u prawników, agentów, władz, nieskończona spowiedź i po raz n-ty opowiadanie wszystkiego od początku.
Druga część biografii Wilka z Wall Street jest znacznie dojrzalsza od poprzedniej. Nie znajdziemy już tutaj rozkapryszonego chłopczyka, który dostaje wszystko o czym zamarzy ale spotykamy się z dojrzałym facetem, odpowiedzialnym ojcem dwójki dzieci, którego życie przewróciło się do góry nogami. Jeśli jednak myślicie, że Jordan w związku z tym przeszedł całkowitą przemianę to muszę Was uspokoić. Na stronach książki nie zabraknie jego szalonych pomysłów, niebezpiecznych poczynań, porywistych zauroczeń, pięknych kobiet i wszystkiego tego co Jordana czyni Wilkiem.
Uwaga jednak przy czytaniu - książka bardzo wciąga i nie sposób oderwać się od tej niesamowitej historii.
Styl, humor, lekkość pióra to wszystko zapewni Ci niejedną bezsenną noc i zabierze Cię w podróż do pięknego miasta jakim niewątpliwie jest Nowy Jork.

moja ocena:
●●●
8/10




Niedawno miałyśmy okazję do ponownego spotkania w komplecie. Ale się działo!
Moje najlepsze towarzyszki, do tańca i do różańca!!!












wtorek, 5 stycznia 2016

Pa pa 2015

W związku z końcem roku a raczej z początkiem 2016 roku :) należy się malutkie podsumowanie poprzedniego roku. 

W 2015 roku udało mi się przeczytać 52 książki czyli minimum jakie sobie założyłam (1 książka na tydzień). 
Tych naprawdę grubych (powyżej 500 stron)  było 11.

Mój TOP 3 (książki):

1.  "OFIARA 44"

2.  "TO, CO ZOSTAŁO"
 
3. "UWIKŁANIE"


Mój TOP 3 (okładki) 

1. "NOS4A2" 

2.  "DZIESIATY KRĄG"

3. "ZOSTAŃ JEŚLI KOCHASZ"



Z OKAZJI NOWEGO ROKU CHCIAŁABYM WSZYSTKIM ZŁOŻYĆ ŻYCZENIA WSZYSTKIEGO DOBREGO, SPEŁNIENIA WSZYSTKICH PLANÓW, ZAŁOŻEŃ, SPEŁNIENIA MARZEŃ I DUŻO CZASU NA LEKTURĘ.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!!