Strona główna

wtorek, 5 stycznia 2016

Pa pa 2015

W związku z końcem roku a raczej z początkiem 2016 roku :) należy się malutkie podsumowanie poprzedniego roku. 

W 2015 roku udało mi się przeczytać 52 książki czyli minimum jakie sobie założyłam (1 książka na tydzień). 
Tych naprawdę grubych (powyżej 500 stron)  było 11.

Mój TOP 3 (książki):

1.  "OFIARA 44"

2.  "TO, CO ZOSTAŁO"
 
3. "UWIKŁANIE"


Mój TOP 3 (okładki) 

1. "NOS4A2" 

2.  "DZIESIATY KRĄG"

3. "ZOSTAŃ JEŚLI KOCHASZ"



Z OKAZJI NOWEGO ROKU CHCIAŁABYM WSZYSTKIM ZŁOŻYĆ ŻYCZENIA WSZYSTKIEGO DOBREGO, SPEŁNIENIA WSZYSTKICH PLANÓW, ZAŁOŻEŃ, SPEŁNIENIA MARZEŃ I DUŻO CZASU NA LEKTURĘ.
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!!
 

"KARUZELA UCZUĆ" Jodi Picoult

Jodi Picoult
"Karuzela uczuć"
Wydawnictwo "Prószyński i S-ka"
ilość stron: 511

Rodziny Harte`ów i Goldów są nierozłączne od osiemnastu lat. Tworzą jedną wielką rodzinę i wszystko robią razem. Dzielą ze sobą nie tylko chwile radosne ale i smutki, ich dzieci Chris i Emily wychowywały się razem i z biegiem lat coraz bardziej się ze sobą zżyli. Więź, która narodziła się u dzieci z czasem przerodziła się w coś poważniejszego.
Pewnej nocy obie rodzina odbierają tragiczny telefon: ich dzieci trafiły do szpitala, Chris z ranną głową a Emily wkrótce zmarła po postrzale w głowę. Samobójstwo, morderstwo czy nieszczęśliwy przypadek - o tym zadecyduje sąd. Przyjaźń łącząca rodziny pryska jak bańka mydlana, czy uda się ją odbudować?

Moja opinia:

Porywająca historia, która nie pozwala o sobie zapomnieć. Czyta się bardzo dobrze ale to zasługa wspaniałego pióra autorki. Nie będę pisała o zakończeniu bo ono jest tutaj najmniej ważne, liczy się cały proces sądowy i to on wciąga nas najbardziej. Głównym bohaterem jest nastoletni chłopak Chris, który traci swoją ukochaną. Młody mężczyzna jest w rozsypce i nie umie pogodzić się ze śmiercią Emily. Każdy z nas kogoś kocha najbardziej na świecie więc trudno nam postawić się w jego sytuacji - jak można żyć, jak można oddychać  nie mając u boku ukochanej osoby?! Jestem pod wrażeniem jak wspaniale autorka oddała towarzyszące całej historii emocje i uczucia.

cytaty:

"Jeśli się kogoś kocha, stawia się jego potrzeby ponad własnymi.
Nieważne jak nieprzekonywujące, jak bardzo popieprzone są te potrzeby,
i nieważne, że zaspakajając te potrzeby, czujesz się tak, jakby Cię rozdzierano na strzępy."

"Jak można kochać kogoś tak bardzo, żeby spełnić wszystko, o co ta osoba poprosi? Nawet gdyby to miało być morderstwo?" 


moja ocena:
●●●
6/10


Nowy rok przywitany z przytupem :) z rodziną najlepiej :)


Gospodyni naszego sylwestrowego wieczoru:)


Mój kochany mąż nie za bardzo lubi zdjęcia, na szczęście mamunia nie odmawia :)








wtorek, 29 grudnia 2015

"DZIEWCZYNA Z POCIĄGU" Paula Hawkins

Paula Hawkins
"Dziewczyna z pociągu"
Wydawnictwo "Świat Książki"
ilość stron: 328

Podobno Stephen King nie mógł się oderwać przez całą noc... cóż ja mogłam :)

Każdego dnia Rachel dojeżdża do pracy tym samym pociągiem o tej samej godzinie. Za każdym razem obserwuje domy stojące przy torach a szczególnie jeden z nich ją zafascynował. Nawet nie tyle sam dom  ją fascynuje co jego mieszkańcy, którzy w oczach Rachel tworzą nad wyraz udaną parę. Zaczyna jej się nawet wydawać, że zna tych ludzi i zazdrości im doskonałego życia jakie według niej muszą prowadzić.
Nagle pewnego dnia widzi coś co nie mieści się jej w głowie, coś tak wstrząsającego, że postanawia wysiąść z pociągu i oto nareszcie może stać się częścią życia, idealnego życia, które tak długi czas obserwuje.

Moja opinia:
Wszystko byłoby dobrze, naprawdę, książka ma potencjał. Niestety całkowicie mi się przejadła zanim nawet zaczęłam ją czytać. Ta cała "histeria" związana z tą książką sprawiła, że oczekiwałam czegoś naprawdę nadzwyczajnego przez duże N! Książka nie była zła co to to nie ale nie była wystarczająca :) Akcja i owszem wartka i warta nieprzespanej nocy. Bohaterowie barwni to prawda ale główna bohaterka bardzo irytująca i taka... nie wiem jak ją nazwać "rozmemłana", powolna, zakompleksiona.
Zakończenie może i jest zaskakujące bo ja nie domyśliłam się kto, co i jak ale prawdą jest też fakt, że nawet nie próbowałam zgadywać jak książka się skończy bo mnie to najzwyczajniej w świecie nie interesowało za bardzo.
Niestety trochę szkoda czasu na debiutancką powieść autorki. Jak dla mnie przereklamowana i to bardzo.


moja ocena:
●●●
3/10


Jak Wam minęły święta? Mam nadzieje, że wszyscy wypoczęci i naładowani powrócili do swoich codziennych obowiązków. Ja najedzona i wypoczęta wróciłam do pracy ale już tuż tuż NOWY ROK i zabawa do rana a wraz z nim długi weekend :)


nie wyobrażam sobie Świąt bez Kevina :)

szkoda, że tylko raz w roku mogę ciszyć się widokiem mojej kolorowej choinki





środa, 23 grudnia 2015

Najpięknieszy czas

Makowiec w piekarniku, pierniczki w puszkach, ciasteczka rozłożone, pasztet w lodówce
a galareta na balkonie, choinka pięknie ubrana, mieszkanie wysprzątane i pachnące, ahhh
to nieomylne sygnały, że już tuż tuż święta się zbliżają.
Najpiękniejszy czas oto nastał i z tej okazji chciałabym złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia Wesołych Świąt.

Świąt pachnących domowymi wypiekami,
świąt przyozdobionych tak pięknie, jak nasze choinki,
świąt spędzonych w najpiękniejszej - domowej atmosferze,
świąt pełnych uścisków i ciepłych uśmiechów,
świąt, które dodają pozytywnej energii,
świąt najpiękniejszych i najsmaczniejszych.

WSZYSTKIEGO DOBREGO!

piątek, 11 grudnia 2015

"BUŹKA" Sophie Hannah

Sophie Hannah
"Buźka"
Wydawnictwo Literackie
ilość stron: 385

Matka rozpozna swoje dziecko zawsze i wszędzie. Po zachowaniu, po płaczu, grymasie czy uśmiechu, nawet takie kilkutygodniowe niemowlę. Czy oby na pewno?
Alice Fancourt to świeżo upieczona mama, zakochana w swojej córeczce bez pamięci. Za namową teściowej postanawia po raz pierwszy zostawić dziecko pod opieką ojca i wyjść z domu. Gdy wraca po dwóch godzinach zastaje męża śpiącego w sypialni przerażona biegnie do pokoju córki gdzie odkrywa iż niemowlę leżące w kołysce wcale nie jest jej córką!
Mąż i teściowa przekonują ją, że się myli, że nikt nie podmienił jej dziecka jednak matka wie lepiej.
Do akcji wkracza policja i postanawia zrobić testy DNA, jednak nie zdążą ponieważ Alice wraz z dzieckiem znikają z rezydencji Fancourtów...

 Moja opinia:

 Na tę książkę polowałam już od dłuższego czasu. Tak mnie zaciekawił opis, że jak tylko ją dostałam w swoje ręce to nie czekałam na nic tylko od razu zatopiłam się w lekturze. Po opisie można stwierdzić, iż jest to obiecujący thriller psychologiczny jednak w rzeczywistości nie jest już tak różowo. Nie wiem dlaczego ale akcja mnie nie porwała. Jak dla mnie mało zaskoczeń mi fundowała autorka i mało ciekawych zwrotów akcji. Nastawiłam się na bardzo zaskakujące zakończenie, które obiecywało mnóstwo czytelników jednak i tu się zawiodłam. Może zbyt dużo oczekiwałam i niepotrzebnie tak się nastawiłam?


"Teraz widzę, że tragedie nie zawsze spadają niczym grom z jasnego nieba.
Czasami nadciągają niczym zła pogoda, podkradają się i zostają na dłużej, z każdym mijającym dniem przybierając na sile"



moja ocena:
●●●●
4/10


Moja tak długa nieobecność w cyberprzestrzeni spowodowana jest, a jakże - ŚWIĘTAMI :)
W tym roku wcześniej ogarnęła mnie świąteczna gorączka i już pucuje wszystko, kupuję dekoracje i planuje wypieki, które zaczynam już dzisiaj.
Uwielbiam święta jak większość z nas, i chociaż przy wigilijnym stole bezustannie brakuje nam kochanych babci i dziadziusia, to i tak w te dni jesteśmy szczęśliwi bo jesteśmy wszyscy RAZEM!


niedziela, 15 listopada 2015

"W NASZYM DOMU" Jodi Picoult

Jodi Picoult
"W naszym domu"
Wydawnictwo: "Prószyński i S-ka"
ilość stron: 693

Jacob Hunt jest nastolatkiem ale nie takim typowym , zwyczajnym chłopakiem - cierpi na zespół Aspargera i właśnie to go odróżnia od innych. Na pierwszy rzut oka jest normalnym, inteligentnym młodym mężczyzną, dopiero po chwili można zauważyć, że nigdy nie patrzy rozmówcy w oczy, nie potrafi odczytywać sygnałów wysyłanych przez społeczeństwo a każde odstępstwo od codziennego rozkładu dnia prowadzi do ataku gniewu. Dla innych błahostka taka jak kolor ubioru to dla Jacoba trauma , która potrafi doprowadzić go do furii. Ludzie cierpiący na zespół Aspargera często mają obsesyjne wręcz zamiłowania do jednej konkretnej dziedziny, dla Jacoba jest to kryminologia. Chłopak pojawia się w wielu miejscach przestępstw i "pomaga" policji rozwiązywać zagadki kryminalne a jego ulubionym programem w telewizji są "Pogromcy zbrodni". Często w domu inscenizuje miejsca zbrodni i każe mamie odgadywać kto jest zabójcą.
Pewnego dnia policja odnajduje porzucone zwłoki nastoletniej Jess instruktorki Jacoba, która pomagała mu funkcjonować w społeczeństwie. Głównym podejrzanym staje się oczywiście Jacob. Cechy charakterystyczne dla osób cierpiących na zespól Aspargera utwierdzają policję w przekonaniu, że jest on zabójcą. Jacob zostaje oskarżony o morderstwo.

Moja opinia:
Po raz kolejny autorka zachwyciła mnie trzeźwym podejściem do tematu jak i samym tematem, który powiedzmy sobie wprost - jest ciężki. Autorka pokazuje nam życie młodego chłopca cierpiącego na zespół Aspargera. Ukazuje jego dobre i złe strony. Jestem przekonana, że musiała poświęcić wiele czasu na zgłębienie tematu tak trudnego jakim jest upośledzenie.
Ja swego czasu przez rok pracowałam we Francji na wolontariacie z osobami z upośledzeniem umysłowym. Wiem jak trudno z takimi osobami nawiązać i utrzymać kontakt a historia ich choroby potrafi być bardzo obszerna i ciągnąć się od narodzin. Mimo wszystko praca ta nauczyła mnie czegoś i to coś zostanie już ze mną na zawsze.
Autorka posiada niesamowity dar jakim jest niewątpliwie łatwość przekazywania myśli nawet tych najbardziej skomplikowanych. Książkę czyta się niesamowicie szybko i płynnie nie tracąc ani chwili na zastanowienie co się właściwie dzieje. Każdą bez wyjątku powieść autorki traktuję jak cudowną podróż nie tylko z bohaterami ale także i chyba przede wszystkim emocjonalną podróż w głąb siebie.
Książka podzielona jest na rozdziały a w każdym z nich narratorem jest kto inny: Jacob, Emma jego mama, Theo jego młodszy brat lub Olivier - obrońca Jacoba, dzięki temu zabiegowi poznajemy życie i emocje nie tylko Jacoba ale przede wszystkim ludzi z nim współżyjących i przeżywających razem z nim każdy dzień. Czytając książkę nie byłam ciekawa zakończenia, wątek kryminalny uplasował się jak dla mnie na drugim miejscu. Czytanie książki i poznawanie Jacoba i jego rodziny to była prawdziwa frajda i uczta. Z żalem pożegnałam się z moimi bohaterami.

moja ocena:
●●●●●●●○○ 
7/10

Wielkimi krokami zbliża się czas, w którym robię sobie przerwę od wszystkiego i czas poświęcam tylko bliskim i obowiązkom domowym, których przed świętami jest bez liku. Do grudnia jeszcze chwilka jest dlatego myślę, że jeszcze kilka książek się tu ukaże ale od początku grudnia poświęcam się tylko wypiekom i porządkom :) Święta, Święta jak ja kocham święta !

wtorek, 3 listopada 2015

"CO NAS NIE ZABIJE" Dawid Lagercrantz

Dawid Lagercrantz
"Co nas nie zabije"
Wydawnictwo: "Czarna Owca"
ilość stron: 504

Kontynuacja bestsellerowej trylogii "Millenium".

"Mikael Blomkvist się skończył" tak krzyczą wszystkie nagłówki gazet. Bo super dziennikarz rzeczywiście się wypalił, przechodzi kryzys i poważnie zastanawia się nad porzuceniem zawodu dziennikarza śledczego, który do tej pory sprawiał mu wiele satysfakcji. Lisbeth Salander nasza ulubiona i najzdolniejsza hakerka, bierze udział w ryzykownym napadzie hakerskim. Drogi dawnych przyjaciół spotykają się z chwilą gdy światowej sławy profesor Balder kontaktuje się z Mikaelem i prosi go o pomoc. Mikael po chwili zwątpienia i wahania rozpoczyna pracę nad sensacyjnym artykułem, który może się przyczynić do jego wielkiego COME BACK-u. 

Moja opinia:

Chociaż trylogię Millenium czytałam już kilka lat temu to dobrze pamiętam ten niepowtarzalny klimat i rewelacyjny styl, który urzeka czytelnika od pierwszych stron powieści. Po kolejną część sięgałam z lękiem i mieszanymi uczuciami. Nie zawiodłam się i z całym przekonaniem stwierdzam, że było warto! Czuć "starego, dobrego" Larssona i myślę, że autor może czuć się dumny ze swojego dzieła. Z jednej strony czuć, że jest to nijako kontynuacja dzieła Larssona ale z drugiej autor zapowiadał, że ma być to zupełnie osobny byt. No z tym akurat bym się nie zgodziła, jak dla mnie jest to kontynuacja pełną gębą, ale to nie przeszkadza w pozytywnym odbiorze całości. W książce znajdziemy to czego szukamy w dobrym kryminale: intryga, tajemnica, morderstwo a pełna napięcia i niespodziewanych zwrotów akcja nie da nam łatwo o sobie zapomnieć. 
Czekam na kolejne części, które podobno mają się pojawić z umiarkowaną niecierpliwością. Może przy następnych pozycjach poznamy trochę bardziej styl Pana Lagercrantza.

"... wyrzuty sumienia mają zawsze nie ci, co trzeba. Tych, którzy naprawdę przysparzają światu cierpienia, nic to nie obchodzi. A ci, którzy walczą po stronie dobra, zmagają się z poczuciem winy."

moja ocena:
●●●●●●●○ 
8/10