Strona główna

niedziela, 21 czerwca 2015

BIESZCZADZKI WYPOCZYNEK

Niestety to co dobre - szybko się kończy. Nasz wypoczynek w Bieszczadach też już dobiegł końca, a szkoda bo było fantastycznie. Cicho przede wszystkim, a tego było nam potrzeba do naładowania baterii. Teraz trzeba czekać dwa miesiące na urlop, na szczęście tym razem dwutygodniowy.


 







w drodze....





















przystanek w Rzeszowie


















Rzeszów jest piękny stąd ten uśmiech :)












Piotr w pełni zasłużył na sprawność za rozpalanie ognisk!















trafiliśmy na piękną pogodę


















były też spacery i to długiiieeeeee





















kwiaty we włosach....yyy z braku kwiatów trawę wiatr potargał


















tu już zgubiliśmy szlak ale jeszcze o tym nie wiemy :)













były też spacery krótkie :)















kolejka wąskotorowa zabrała nas na super przejażdżkę















pięknie było
















odpoczynek (kolejka musi odsapnąć)
















i powrót













nie znam osoby, która obojętnie przejdzie obok trampoliny. Ja uwielbiam!











ja tak mogę długo...
















były też huśtawki :)



















też mogę długo...























mój mąż też ma w sobie coś z dziecka :)

















raz zaledwie wygrałam















swojskie śniadanko












w zimne wieczory był kominek :)













mniam... to co niedźwiadki lubią najbardziej














droga powrotna już nudna była :(



























piątek, 12 czerwca 2015

"BEZCENNY 1" Zygmunt Miłoszewski

Zygmunt Miłoszewski
"Bezcenny 1"
Grupa Wydawnicza "Foksal"
ilość stron: 252

Kolejna pozycja mojego ulubionego od jakiegoś czasu autora utwierdza w przekonaniu, że trudno będzie go z tego podium zepchnąć.

Rok 1945 - najlepszy rok dla Polski bo nareszcie nadszedł długo oczekiwany przez wszystkich koniec wojny, i jeden z najgorszych dla Niemców, którzy muszą uciekać z co lepszymi łupami do Niemiec. Generalny Gubernator Hans Frank podczas wojny zaopatrzył się we wspaniałe dzieła sztuki:, wśród nich m.in. "Dama z gronostajem" Leonarda Da Vinci. Teraz - uciekając musi je gdzieś ukryć. Tak aby nikt nie znalazł bezcennego skarbu. Rok później powracają do Polski zrabowane dzieła sztuki, lecz wśród nich brakuje najcenniejszego: "Portretu Młodzieńca" namalowanego przez Rafaela Santi. Od tej pory właśnie ten obraz staje się najcenniejszym dziełem sztuki.
Doktor Zofia Lorentz pracuje w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w jednoosobowej komórce przeznaczonej do tropienia zaginionych dzieł sztuki. Pewnego dnia zostaje wezwana do samego Premiera, który ma dla niej zadanie: sprawa jest ściśle tajna i bardzo pilna. Ku uciesze doktor Lorentz dzieło mistrza Santiego zostaje w końcu namierzone w odległej Ameryce, a ona musi je sprowadzić bezpiecznie do Polski. Do pomocy zostają jej przydzielone trzy osoby.

Moja opinia:

No i pięknie się zaczyna a z każdą stroną jest coraz ciekawiej i coraz bardziej wciągająco. Emocje gwarantowane. Każda z postaci jest fantastycznie nakreślona i bardzo plastycznie opisana dzięki czemu nasza wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach. Przygody jakie spotykają naszych bohaterów są pełnymi napięcia chwilami nerwowego kartkowania książki. Rewelacja kochani!
Z każdą książką Pana Miłoszewskiego coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że oto znalazłam mojego Naj Naj autora, z czego się bardzo cieszę.
Jedyny minus jaki śmiało mogę odnotować w tej pozycji, to to, że jest za krótka - stanowczo! Ale nie oszukujmy się - ile by stron nie miała i tak by było mało.
Polecam gorąco wszystkim!

moja ocena:
6/6

Nareszcie lato przyszło do nas pod postacią pięknego słoneczka.  Uwielbiam sukienki i spódniczki więc teraz mogę je nosić non stop.
Pozdrawiam gorąco a teraz idę się pakować bo nareszcie wyjeżdżamy na zasłużony odpoczynek.




wtorek, 9 czerwca 2015

"KASACJA" Remigiusz Mróz

Remigiusz Mróz
"Kasacja"
Wydawnictwo: "Czwarta Strona"
ilość stron:  496

Po ostatniej serii Pani Andrews potrzebowałam odwyku i czegoś naprawdę dobrego. Odwyk zafundowałam sobie sama a coś naprawdę dobrego dostałam od Pana Remigiusza.

Sprawa wydaje się być oczywista: dwie ofiary zamordowane w brutalny sposób, zamknięte w mieszkaniu należącym do Piotra Langera. Przez 10 dni domniemany zabójca mieszka razem z ciałami nie opuszczając mieszkania, a po 10 dniach serdecznie zaprasza policję do środka jak gdyby nigdy nic. Jednak "wydaje się być oczywistą" a jest oczywista to spora różnica, dlatego nieustraszona prawniczka Joanna Chyłka wraz ze swoim świeżo upieczonym aplikantem Kordianem Oryńskim podejmuje się obrony Piotra. Sprawa ma wiele nieścisłości, które należy jak najszybciej rozwikłać.

Moja opinia:

Książka rewelacyjnie napisana wspaniałym językiem. Mimo tego, że obejmuje dość trudny i specyficzny temat jakim jest prawo to autorowi we wspaniały sposób udało się napisać ją prosto i przejrzyście - tak aby nawet taki laik jak ja - zrozumiał wszystko.
Główni bohaterowi a przede wszystkim Pani Joanna Chyłka bardzo przypadła mi do gustu i polubiłam ją, zapewne dlatego, że jest całkowicie różna ode mnie. Pani Chyłka jest twardą, bezwzględną prawniczką. Razem z Zordonem (Kordianem Oryńskim) tworzą zgrany duet, wprost prawniczy dream team.
Książka od początku trzyma w napięciu i mimo objętości jest stanowczo za krótka. Dowiedziałam się, że Kasacja to "ostatnia deska ratunku sprawiedliwości" i poznałam wiele innych ciekawych terminów i nazwisk. Książka przy okazji, której się uczę musi być super i jest!
Sam autor podobno jest młodszy ode mie! (auć! nie wiedziałam,że są tacy :( ) i w fantastyczny sposób udowadnia, że polskim pisarzom nic nie brakuje i spokojnie mogą stawać w szranki z najlepszymi!
"Kasacja" ląduje na liście TOP a Pan Remigiusz na liście autorów do obowiązkowego przeczytania (tuż za Panem Miłoszewskim moim aktualnym numerem 1).

"- Dobra, skończmy to pierdolenie - zaproponowała wreszcie.
- Jest jednostronne."
- mówiłam, że wspaniały język :)

Chciałabym jeszcze zwrócić Waszą uwagę na przepiękną w swej prostocie dedykację książki. Za to Panie Remigiuszu wielkie brawa.

moja ocena:
muszę skalę zwiększyć ale póki co 6/6



środa, 3 czerwca 2015

"W OKU CYKLONU" i "W BLASKU TĘCZY" Virginia C. Andrews

Virginia C. Andrews
"W oku cyklonu"
Wydawnictwo "Libros"
ilość stron: 317

Po śmierci babci, Rain wraca do Ameryki. Postanawia zamieszkać w rezydencji kobiety gdyż wie, że ta by sobie tego życzyła. W spadku otrzymuję pokaźną sumę, która pozwoli jej na spokojne życie. Rodzina jednak nie daje jej spokoju i nie ustępuje w bojach o podważenie testamentu. Jak by tego było mało pewnego dnia Rain ulega bardzo poważnemu wypadkowi podczas przejażdżki konnej. Czeka ją długa i bolesna rehabilitacja a przyszłość rysuje się w czarnych barwach.

Moja opinia:

Coraz miej mi się podoba ta cała seria. I przez to tez nie mam ochoty na pisanie recenzji. Ale przeczytane i na pewno daje sobie spokój z twórczością Pani Andrews na jakiś dłuższy czas. Jedynie co mogę napisać pozytywnego to to, że czyta się szybko i dzięki wielkie bo inaczej męczyłabym się dłużej.

moja ocena:
2/6


Wiem, wiem, tak się nie robi ale już nie chcę marnować więcej czasu i miejsca na książkę, która mnie w ogólne nie porwała, dlatego teraz już opisuje i chcę mieć to jak najszybciej za sobą. To już ostatnia część serii i dziękuję bardzo, żegnam się a tęsknić nie będę.


Virginia C. Andrews
"W blasku tęczy"
Wydawnictwo "Libros"
ilość stron: 318

Znawca serii na pewno przypuszcza kto będzie narratorem w ostatniej części, bo by było za prosto gdyby nadal była nią Rain.

Narratorem jest ukochana córka Summer. Summer całe swoje życie mieszka w pięknej rezydencji z kochającymi rodzicami. świat wydaje się być dla niej piękny i miły ale każdy wie, że tak niestety nie jest. Summer jak każda nastolatka w jej wieku marzy o wielkiej miłości. Jej marzenia zostaną brutalnie konfrontowane z rzeczywistością. Czy młodziutka dziewczyna poradzi sobie z tragedia jaka ją dotknie?

Moja opinia:

Nie mam nic do napisania na temat tej pozycji. Tylko tyle, że po skończeniu całej serii potrzebowałam trzech tygodni odwyku. Dziękuję bardzo za uwagę.Wymęczyła mnie bardzo cała seria i teraz odpoczywam przy o wiele przyjemniejszej lekturze naszego autora.

moja ocena:
2/6

sobota, 16 maja 2015

"UDERZENIE GROMU" Virginia C. Andrews

Virginia C. Andrews
"Uderzenie gromu"
Wydawnictwo "Libros"
ilość stron: 318


UWAGA SPOILER!

Część pierwsza: "Na imię mi Rain"

"Uderzenie gromu" to drugi tom serii o rodzinie Hudson. Rain bohaterka tej serii wyjechałam do szkoły teatralnej w Londynie. Mieszka u swojego wójostwa i marzy o wielkiej aktorskiej sławie. W szkole poznaje chłopaka, z dobrej rodziny, z którym przeżywa romans. Razem odnajdują prawdziwego ojca Rain, który ma już nową rodzinę. Nielojalność chłopaka zakańcza krótki romans i dziewczyna znowu zostaje sama. W Londynie odwiedza ją jej przybrany brat Roy i dochodzi między nimi do zbliżenia, lecz Rain nie jest pewna co tak naprawdę czuje. Tragiczne wieści ze Stanów zmuszają dziewczynę do powrotu do Ameryki gdzie czeka na nią jeszcze wiele przykrych i niepodziewanych ciosów.

Moja opinia:

Nic nowego. Ten sam schemat co w poprzednich pozycjach autorki. Miło się czytało bo dość szybko i prosto ale niczym mnie nie zaskoczyła tan książka. Jednak jeśli już serie to na pewno ją skończę to dlatego spodziewajcie się jeszcze dwóch książek z tej serii.
Przepraszam ale na prawdę nie ma o czym pisać. jeśli ktoś zna autorkę to wie czego się spodziewać, jeśli nie to pierwsza seria zawsze jest najbardziej wciągająca. Nie polecam specjalnie.

moja ocena:
3/6

Ja muszę się pochwalić, że nareszcie mam upragnione prawko i jeżdżę codziennie do pracy i zaczynamy się zaprzyjaźniać z moją Megi :)





nic dodać nic ująć po prostu Princeska ze mnie :)

moje urodziny były okazją do spotkania całej czwórki w komplecie :) 




uwielbiam prezenty!!! Odkąd mam czytnik gustuję w ubraniach :)

środa, 6 maja 2015

"DOMOFON" Zygmunt Miłoszewski

Zygmunt Miłoszewski
"Domofon"
Grupa wydawnicza "Foksal"
ilość stron: 352

No, no, no Panie Miłoszewski jestem ciekawa czy znajdę jakąś pozycję, która mnie nie zachwyci?

Duże blokowisko na warszawskim Brudnie. Do nieciekawego bloku wprowadza się młode małżeństwo: Agnieszka i Robert. Początek ich nowego życia w Warszawie nie zaczyna się jednak dobrze. Na klatce schodowej zostaje znaleziony młody mężczyzna bez głowy. Wszyscy są w szoku a to dopiero początek koszmaru. Agnieszka zaczyna mieć halucynacje a blok coraz bardziej osacza wszystkich mieszkańców dosłownie więżąc ich. Mieszkańcy nie mogą się wydostać na zewnątrz, nikt nich nie słyszy i nikt nie odwiedza. Czy mamy do czynienia z jakimś zjawiskiem paranormalnym, a może to tylko zbiorowa histeria?

Moja opinia:

Bardzo dobry thriller. Na prawdę bardzo dobry! Uwielbiam humor Pana Miłoszewskiego. Nawet w thrillerze potrafi przemycić żarty. Stopniowo budowane napięcie gwarantuje nieprzespane noce. Ja się bardzo boję horrorów i thrillerów a tu proszę - niespodzianka! Tak przepięknie napisana książka, tak lekko. Nie powiem, że się nie bałam bo chwilami aż zimny pot oblewał plecy ale wszystko tak dobrze napisane, że szkoda nie czytać. Rewelacyjna fabuła, super ciekawi bohaterowie i ten humor autora - to wszystko daje przepyszną zabawę z książką.
Za dużo nie zdradzę jeśli napiszę, że długo nie wsiądę do windy. U mnie w bloku windy nie ma, u mamy ani teściowej na szczęście też nie, ale do mojej Agnieszki to nie wiem kiedy się następnym razem wybiorę :)
Polecam bardzo, bardzo serdecznie

moja ocena:
6/6

wtorek, 5 maja 2015

SWEET THIRTY




No i stało się... Mam trójkę z przodu :) 
Wyjątkowe urodziny połączone ze świętowaniem zdanego egzaminu na prawo jazdy spędziłam w pracy do godziny 18. ale było wyjątkowo przyjemnie (mimo tego, iż był to poniedziałek po długim weekendzie).
Rodzinną imprezę zrobiłam w sobotę, w domku gdzie była najbliższa rodzina ale na tym nie koniec świętowania,
w najbliższą sobotę będziemy szaleć z przyjaciółmi w dyskotece :)


wyjątkowy torcik od mam :)





z mężem najlepiej :)


jak widać auta były motywem przewodnim :)


ja też sprawiłam sobie prezent


zapach tak samo oszałamiający jak wygląd :)


świętowanie w pracy :)


...było wesoło :)


koleżanki z pracy wiedzą co lubię najbardziej :) BON do empiku to zawsze dobry prezent :)


patrzcie tylko o czym gazety pisały :) moja mama ma niesamowite pomysły!


na drugiej stronie też było o mnie :)